otwórz w nowym oknie / strona główna / oferta



Radiator na rurze dymowej kominka - warto, nie warto?



Odpowiedź wydaje się z pozoru oczywista. Zdarza się jednak czasem, że intuicja nas zawodzi. Jak wspomniano (tu), przenoszenie ciepła przez ścianę (przegrodę) składa się z trzech etapów - trzech połączonych szeregowo oporów stawianych ciepłu. Zauważmy, że jeżeli jeden z nich będzie bardzo mały (bliski zeru), a drugi duży, to co byśmy nie robili z tym trzecim, sumaryczny opór nie będzie mniejszy od tego największego. Ten największy składnik sumy będzie decydował o całości. Nie pomoże zmniejszanie pozostałych nawet do zera. O wielkości przenoszonego ciepła w takich szczególnych przypadkach decyduje więc natrudniejszy etap. Jeżeli chodzi o jakiś obrazowy przykład, to możemy wyobrazić sobie wiadro z wodą, w którego dnie wywiercimy niewielki otwór. Woda będzie wypływać w pewnym tempie uzależnionym od wielkości tego otworu i jej poziomu. Czy jakieś operacje za otworem mogą wpłynąć na ilość wypływającej wody? - Mogą ją najwyżej zmniejszyć. Jeszcze bardziej obrazowy jest przykład ze spuszczeniem wody z wanny. Czy jeżeli zmienilibyśmy średnicę rury kanalizacyjnej, do której podpięty jest syfon z "fi" 200 na "fi" 300 na przykład, to woda z wanny będzie schodziła szybciej?
O ilości przenoszonego ciepła będzie decydował etap natrudniejszy - najwęższe gardło. W przypadku rury dymowej, tym etapem - oporem będzie brudna, wewnętrzna strona rury czyli etap przejmowania ciepła od spalin. Opór przewodzenia cienkiej blachy rury, wykonanej z dobrego przewodnika - stali, nie ma tutaj właściwie znaczenia, w sensie wpływu na ilość przenoszonego ciepła. Kończący wymianę etap przejmowania ciepła od blachy przez otacząjące rurę powietrze może przekazać - rozproszyć - to, co zostało przejęte od strony spalin.
We wzorze na moc wymiany ciepła, oprócz wspomnianych współczynników - stałych materiałowych i różnicy temperatur (siły napędowej wymiany), mamy powierzchnię, przez którą przepływa ciepło. Musimu tu wziąć powierzchnię najmniejszą - wewnetrzną. Nie będzie ona, jak i cała moc wymiany, zależeć więc od powierzchni radiatora.
Czy więc radiatory nie mają sensu w ogóle? - Oczywiście mają. Trzeba tylko wiedzieć, z której strony ich skrzydełka rozwinąć. Wszyscy znamy przemysłowe kaloryfery - takie poziome rury z radiatorami. Są bardzo wydajne. Ale czy równie dobrze by grzały, gdyby te radiatory były przyspawane od strony wody? W tym przypadku o przepływie ciepła decyduje strona zewnętrzna, mająca najniższy współczynnik przejmowania ciepła, czyli będąca tu największym oporem. Jej rozwinięcie właśnie daje zysk.

reframat.pl



Tematy powiązane:
Izolacja ogniotrwała >>
Przewodność cieplna >>
Średnica krytyczna izolacji >>


Pytanie?

Powrót do strony głównej